Szukaj
Dzisiaj:
niedziela 19 listopada,
Elżbieta, Seweryn, Paweł
panel partnera
0 tematów czytelnia
A A A A
Dzisiaj: niedziela 19 listopada, Elżbieta, Seweryn, Paweł
A A A A
Partnerstwo samorządów Południowej Wielkopolski na rzecz zwiększenia dostępności i jakości usług publicznych.
Artykuły
2013-07-22
Powiat Rawicki (Miejska Górka, Pakosław, Jutrosin): Za, a nawet przeciw
obrazek

Gmina Pakosław: Pierwszy tydzień na plusie

- Największy problem stanowić będą odpady biodegradowalne. Rozwiązaniem ułatwiającym utylizację mogą być kompostowniki: płatne lub bezpłatne wyposażenie mieszkańców w kompostowniki – mówi o nowej ustawie wójt Kazimierz Chudy. Dodaje również, że niezadowolenie przejawiają te osoby, które do tej pory nie posiadały pojemników.

- W pierwszym tygodniu mieszkańcy wystawili większe ilości śmieci niż w poprzednich miesiącach. Firma przedłużyła ilość dni i zebrała wszystkie odpady, w drugim tygodniu odpadów było mniej. Firma poznaje obsługiwany teren, dopracowuje przejazdy sprzętu transportowego. W drugim tygodniu wydłużyła pracę o jeden dzień- tłumaczy wójt gminy Pakosław Kazimierz Chudy.  Łukasz Burkiewicz, jego zastępca dodaje: - Firmy poradziły sobie z odbiorem śmieci dobrze. Pojawiły się jedynie problemy z dotarciem do niektórych gospodarstw. Firmy jednak po zgłoszeniu dokonują weryfikacji i odbierają „przeoczone” śmieci. Mieszkańcy Gminy z kolei twierdzą, że przedsiębiorstwo nie wywiązało się się z ustalonych terminów,co spowodowało jedno lub dwudniowe opóźnienia.
Jakie wady ustawy są zauważalne w tym samorządzie? - Największy problem stanowić będą odpady biodegradowalne i z dowozem do „Przysypowni” w Rawiczu. Rozwiązaniem ułatwiającym utylizację mogą być kompostowniki: płatne lub bezpłatne wyposażenie mieszkańców w kompostowniki – mówi wójt Kazimierz Chudy. Mieszkańcy z kolei twierdzą, że opłaty są za wysokie. Na obszarach niezamieszkałych (np. urzędy, szkoły, firmy) jednostki te muszą same odwozić odpady segregowane i we własnym zakresie kupować worki
- Niezadowolenie przejawiają mieszkańcy, którzy dotąd nie posiadają pojemników na odpady mieszane- dodaje wójt. Poza tym domownicy obawiają się, że nie starczy im worków, osoby starsze z kolei wolałyby dostawać rachunek, jak dotąd, przy odbiorze śmieci.
Do tej pory deklaracje złożyło około 90% osób , obecnie nadal wpływają deklaracje do gmin i do związku w Lesznie.
  Co ważne, na stronie internetowej jest dokładna i bardzo czytelna informacja na temat odbioru odpadów komunalnych oraz o sposobie ich segregacji. Poza tym, sołtysi w Gminie Pakosław już w czerwcu rozdali mieszkańcom worki foliowe do segregacji śmieci. (E. Kuźnia)



Gmina Jutrosin:
Zmiany trudne do zaakceptowania

Również w Gminie Jutrosin mieszkańcy zauważają opóźnienia związane z wywozem śmieci. Firma, która zajmuje się zbiórką odpadów miewa również problemy ze znalezieniem niektórych posesji. Domownicy skarżą się, że wprowadzony system uniemożliwia zróżnicowanie stawek opłat czy częstotliwości odbioru śmieci. Poza tym na czas nie otrzymali oni worków do segregacji. Co więcej, na terenach niezamieszkałych (szpitale, szkoły, urzędy, firmy) właściciele bądź zarządcy, którzy  chcieliby segregować odpady, muszą sami zaopatrzyć się w worki.
Mieszkańcy mówią, że według harmonogramu śmieci niesegregowane odbierane są zbyt często, natomiast segregowane za rzadko. Osoby starsze poza tym przyzwyczaiły się do faktur, które otrzymywały przy jednorazowej wywózce śmieci i obawiają się nowego systemu płatności.
  Od Sekretarz Gminy Pakosław otrzymałam informacje, że Regionalny związek Gmin Regionu Leszczyńskiego, który obsługuje między innymi Gminę Jutrosin i Gminę Pakosław był niezadowolony z systemu informacyjnego. Poza tym część deklaracji które wpłynęły do związku (ogółem dokumenty wypełniło 90% mieszkańców) zawierała błędy. (E.Kuźnia)


Miejska Górka: Zyskują giganci


Często gminy do zbierania odpadów miały własne zakłady budżetowe, bądź własne spółki. Spółki te były wyposażone w profesjonalny sprzęt zakupiony przy pomocy środków unijnych, bądź krajowych z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i teraz ten sprzęt będzie stał, bądź będzie trzeba go sprzedać. Zakład budżetowy nie może wystartować w przetargu, a niewielkie spółki śmieciowe nie mają też szans w przetargach z dużymi gigantami śmieciowymi, którzy mogą sobie pozwolić na zaniżanie cen w pierwszych lata funkcjonowania systemu, tak aby wykończyć małą konkurencję, a potem już dyktować ceny.


Nowa ustawa „śmieciowa”, która weszła w życie z dniem 1 lipca br. przekazała system gospodarki odpadami na barki gmin, które w zamian za odbiór odpadów pobierają tzw. „podatek śmieciowy”. Gmina Miejska Górka, aby nie zajmować się samodzielnie nałożonymi obowiązkami przez ustawodawcę zawiązała łącznie z 18 innymi gminami subregionu leszczyńskiego Komunalny Związek Gmin Regionu Leszczyńskiego (skrót KZGRL), który będzie realizował obowiązki wynikające z ustawy śmieciowej za te gminy. A są to takie obowiązki jak m.in. naliczanie podatku śmieciowego w oparciu o złożone deklaracje,  ustalenie wysokości stawki za odbiór odpadów,  wybór wykonawcy w drodze przetargu do odbioru odpadów, ściąganie należności od osób które uchylają się od płacenia za odpady itp.
Jak wyglądał pierwszy tydzień obowiązywania ustawy w Miejskiej Górce? W tym czasie zabrakło informacji dla mieszkańców, kiedy mają wystawić kubły. Pojawiły się one wprawdzie na stronie internetowej KZGRL i gminy, zostały też przekazane sołtysom poszczególnych wsi, ale informacja ta nie dotarła do wszystkich. KZGRL przekazuje tą informację dopiero w tym tygodniu łącznie z numerem konta na który należy wnosić opłatę za odbiór odpadów oraz wraz z ulotką informacyjną jak segregować odpady. Poza tym nie wszyscy mieszkańcy posiadają kubły. Obowiązek ich zakupu spoczywa na mieszkańcach, można było zachować dotychczasowy, ale nie każdy to zrobił, a jest ponoć kłopot z zakupem, gdyż pojawił się ogólnokrajowy deficyt na ten towar. Ponadto firma zajmująca się odbiorem odpadów miała dostarczyć mieszkańcom worki do segregacji. Okazało się, że zabrakło tych worków dla sporej części mieszkańców. Odbiór odpadów natomiast się odbywa. Za odebrane śmieci należy zapłacić do 15 każdego miesiąca, a tymczasem mieszkańcy dopiero w tym tygodniu czyli po 15 lipca otrzymują informację z indywidualnym numerem konta na który należy wnosić opłaty. KZGRL tłumaczy się problemami z systemem informatycznym i podaję w mediach informację, że osoby które w lipcu nie zapłacą w terminie, nie będą musiały z tego powodu płacić odsetek.
  Wad obecnego systemu jest dużo. Jedną z nich jest obowiązek przeprowadzenia przetargów. Często gminy do zbierania odpadów miały własne zakłady budżetowe, bądź własne spółki. Spółki te były wyposażone w profesjonalny sprzęt zakupiony przy pomocy środków unijnych, bądź krajowych z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i teraz ten sprzęt będzie stał, bądź będzie trzeba go sprzedać. Zakład budżetowy nie może wystartować w przetargu, a niewielkie spółki śmieciowe nie mają też szans w przetargach z dużymi gigantami śmieciowymi, którzy mogą sobie pozwolić na zaniżanie cen w pierwszych lata funkcjonowania systemu, tak aby wykończyć małą konkurencję, a potem już dyktować ceny.
Kolejną poważną wadą nowego systemu odbioru odpadów, którą zauważyłem jest  sposób odbioru odpadów  z budynków wielorodzinnych, wspólnot mieszkaniowych czy spółdzielni mieszkaniowych. Chodzi o stosowania tzw. odpowiedzialności zbiorowej za niesegregowanie śmieci. Np. w bloku, w którym mieszka 20 rodzin, wystarczy, że jedna się uprze i nie będzie segregować śmieci pozostały 19 rodziną grożą większe opłaty za niesegregowanie śmieci.
Zaletą z kolei jest częstotliwość odbioru odpadów tj. odpady segregowane raz w miesiącu, pozostałe raz w tygodniu.

Niestety, ponad 90%  mieszkańców do zmian podchodzi bardzo krytycznie. Rozmawiałem z osobami, które właśnie w tym tygodniu roznoszą numery kont, na które należy wpłacać opłatę śmieciową- wszyscy zgodnie twierdzą, że mieszkańcy są bardzo niezadowoleni. Nowy system jest dużo droższy szczególnie w domach, gdzie mieszka więcej osób i podejrzewam stąd ta niechęć do zmian.  
Nie ma na razie pełnej informacji, ilu mieszkańców złożyło deklaracje śmieciowe. Urząd Miejski w Miejskiej Górce, pomagał i pośredniczył w zbieraniu deklaracji śmieciowej, zaangażowani byli sołtysi na wioskach oraz pracownicy urzędu w mieście i na podstawie tej pomocy dla KZGRL można stwierdzić, że złożono prawie 100% deklaracji. Są pojedyncze przypadki w poszczególnych miejscowościach, że ktoś nie złożył.
Natomiast nie zweryfikowano jeszcze czy podane informacje w deklaracji śmieciowej przez mieszkańców na temat liczby osób są prawdziwe tzn. KZGRL jeszcze się tym nie zajął.(P.Poprawa)

 

Fragment wypowiedzi Burmistrza Karola Skrzypczaka z sesji Rady Miejskiej w Miejskiej Górce z dnia 27 marca 2013r. na temat nowego systemu gospodarki odpadami. (Źródło protokół nr XXXI Sesji Rady Miejskiej w Miejskiej Górce).


„ …. Kolejna sprawa, którą chciałbym poruszyć to bardzo w tej chwili głośna sprawa związana z gospodarką odpadami. Wiele dyskusji na ten temat wywołuje. Ja przyznam, że z tego miejsca i na łamach prasy wielokrotnie informowałem, że system, który będzie wprowadzany, będzie na pewno droższy i gorszy w naszym przypadku. Nie trzeba być prorokiem, żeby to przewidzieć. Aczkolwiek znalazłbym dwa, trzy plusy w tych rozwiązaniach. Generalnie wprowadza to totalny chaos i zamieszanie. Przypomnę, że prawie dwa lata temu Sejm zmienił Ustawę o utrzymaniu czystości i porządku na terenach gmin. Wprowadził określone rozwiązanie, szczególnie jeżeli chodzi o gospodarkę odpadami. Ustawa weszła w życie 1 stycznia 2012 roku, czyli ponad rok temu. Ponad rok obowiązuje i dała gminom 18 miesięcy na wdrożenie nowego systemu. Można powiedzieć, że czasu było sporo na przygotowanie i podjęcie określonych działań, ale gminy nie zgadzały się z tymi zapisami. Podejmowały różne formy protestu wraz z oskarżeniem do Trybunału Konstytucyjnego dotyczących tych zmian. Związek Gminny, my też od kilku miesięcy jesteśmy jego członkami, również określone działania podejmował. One były nieskuteczne, Rząd był nieugięty. Dopiero w ostatnim czasie, kiedy Premier jest zapraszany na  spotkania i dobrze „oberwie” to wtedy na „zasadach strażaka” są podejmowane doraźne działania, które w niewielkim stopniu zmieniają przepisy.
Wczoraj mieliśmy walne zgromadzenie Spółki MZO Leszno, której jesteśmy udziałowcami i również Walne Zgromadzenie członków Międzygminnego Związku. Prezes podzielił się swoimi spostrzeżeniami, że generalnie te przepisy są stworzone pod kątem wielkich korporacji śmieciowych. Przepisy mają zabić małe przedsiębiorstwa, które gminy stworzyły na potrzeby swoich mieszkańców, ponieważ wiemy, że musi być organizowany przetarg. Są gminy, które na przykład otrzymały pieniądze z Funduszy Unijnych, z Funduszy Ochrony Środowiska na zakup nowego sprzętu, nowych śmieciarek, nowych urządzeń, czy linii sortowniczych do obsługi określonego obszaru, czy dużego miasta, gmin. Teraz kwestia zorganizowania przetargu jest wielkim znakiem zapytania, czy to przedsiębiorstwo wygra ten przetarg, a bardziej duże prawdopodobieństwo, że tego przetargu nie wygra i wtedy co z tą firmą? Na przykład Gmina Bojanowo, nasz sąsiad, ma zakład budżetowy. Dostali nową śmieciarkę z funduszy unijnych. Burmistrz został zobowiązany, że przez X lat ma tą śmieciarką wykonywać określone działania na rzecz społeczeństwa swojej gminy. Taki zakład budżetowy nawet nie może wystartować w żadnym przetargu. Pozostaje sprzedać, pieniądze zwrócić, czy różne inne działania wykonać. Rząd zgotował nam taki „pasztet”, ograniczając nas określonymi rygorami. Uchwalając regulamin to musi on być zaopiniowany przez państwowy sanepid. Musi być stosowna decyzja Wojewody, musi być zgodny z Wojewódzkim Planem Gospodarki Odpadami. To są określone ograniczenia. Określone są, wyliczone normy produkcji odpadów, które nakładają określone konsekwencję. My w ubiegłym roku, aby przygotować się, że z dniem 1 lipca tego roku ten system ma zostać stworzony, utworzyliśmy prawie w 100 % się pokrywający. Z udziałowcami MZO Leszno utworzyliśmy Międzygminny Związek Komunalny, który ma się zająć gospodarką odpadami. Do tego związku dołączyły Gmina Pakosław i Jutrosin, które nie są członkami tej spółki, ale które podejmują stosowne uchwały, aby stać się udziałowcami Spółki Komunalnej, aby ten temat rozwiązywać. Ten związek po wielu miesiącach oczekiwań został zarejestrowany dopiero przez Ministra Spraw Wewnętrznych przez Ministra Administracji i Cyfryzacji. Na początku grudnia podjęliśmy stosowne działania. Jestem sam z 19 osób zasiadających w Walnym Zgromadzeniu i muszę się przyznać, że w tym pośpiechu popełniliśmy błędy, które powinniśmy skorygować. Wczoraj na Walnych Zgromadzeniu był ten, który najgłośniej o tym mówił, że ludzką rzeczą jest błądzić, a głupotą jest tkwić w błędzie, że powinniśmy podjąć stosowne działania, aby drobne korekty w tym systemie zmienić. Szczególnie resztę gmin leszczyńskich jest bardzo oporne na jakiekolwiek modyfikowanie. Uważają, że to jest dobre rozwiązanie, że większych uwag do tego nie ma.
Kwota produktu śmieciowego, który ustaliliśmy w kwocie 9 złotych jest  zaakceptowana. Mieszkańcy w większości pogodzili się z tym. Tym bardziej, że wokół nas gminy wprowadziły odpłatność na mieszkańca w poziomie wyższym, przy gorszych warunkach na poziomie 12 złotych. Oczywiście będą w skali kraju zdarzały się przypadki kwot niższych, gdzie gmina samodzielnie podjęła określone działania. Tylko to jest takie wzajemne oszukiwanie się, że pewna część kosztów gmina ukryje w działania administracyjne. Czego nie powinno, czego nie wolno robić, ale można, żeby osiągnąć jakiś efekt polityczny, aby się chwalić, że u nas śmieci są tańsze. Generalnie większość gmin wokół nas ma tą odpłatność od osoby fizycznej na wyższym poziomie. Natomiast źle zostały potraktowane podmioty gospodarcze, najgorzej te małe, czy źle zostały policzone wskaźniki dotyczące placówek oświatowych, szpitali, domy opieki społecznej. Jestem liderem tej Gminy, która będzie dążyła do tego, aby ten system zmodyfikować. Osobiście powątpiewam, czy uda się, aby ten system od 1 lipca zadziałał. Nie chciałbym w tej chwili zasiewać ziarna wątpliwości, ale znam skalę problemu. Myśmy może najwięcej takich złych ocen zebrali, ponieważ Gmina Miejska  Górka w największym stopniu zaangażowała się w wdrożenie tego systemu. Zaangażowaliśmy Państwa sołtysów w roznoszenie ulotek, roznoszenie i zbieranie deklaracji. Wydrukowaliśmy ładny, kolorowy regulamin utrzymywania czystości i porządku na terenie Gminy, który trafił do każdego gospodarstwa domowego. Wiele gmin ograniczyło się tylko do tego, że na swojej stronie dało ogłoszenie, że deklaracje można pobrać w urzędzie i złożyć ewentualnie w urzędzie lub przesłać do Związków w Lesznie i cała rola gminy na tym się skończyła. Natomiast obszar obejmuje ponad 250 tysięcy mieszkańców. Zorganizowanie w sensie logistycznym tego wszystkiego, zorganizowanie przetargów, ułożenie specyfikacji i nie uważam się za mędrca w tych sprawach, ale trochę rozeznania mam i uważam, że będzie to graniczyło z cudem jeżeli uda się przeprowadzić, wybrać oferentów na wszystkich pięciu obszarach, bo te 19 gmin zostało podzielone na pięć stref, tak aby 1 lipca system zadziałał.
Apelowałem do Prezesa, aby był przygotowany na plan B, że ten system od 1 lipca nie zadziała. Bierze też to pod uwagę i plan B będzie wtedy zlecany, przez kilka miesięcy z wolnej ręki, ekipom dotychczas pracującym na terenie tych Gmin - zbieranie odpadów. Podejrzewam, że gdyby w tej chwili oddać Państwu  głos to każdy z Was będzie miał swoje uwagi do systemu.
Dyrektorzy szkół, że będą zbyt mocno obciążeni, przedsiębiorcy częstotliwość razy, wielkość pojemnika to też rodzi określone skutki. Paradoksalnie to czego się najbardziej obawiali, że obciążenie od mieszkańca będzie nie do zaakceptowania jest jakby przedmiotem najmniejszej dyskusji, na ten temat najmniej się rozmawia. Bardziej rozmawia się na inne zapisy w regulaminie i uważam, aby podjąć działania, żeby to zmienić. Być może podjąć działania zmieniające regulamin albo podjąć działania o zamiarze zmiany regulaminu, żeby wręcz wymusić. Mamy taką sytuację, jak w Unii Europejskiej, że jedna gmina może system zablokować i wtedy jest  dylemat, że trzeba  działania podjąć, aby pewne rzeczy pozmieniać.
Deklaracje spływają my je kumulujemy i w właściwym czasie odwieziemy do Leszna i tam się rozpocznie mrówcza praca. Sam jestem ciekaw, jak to Prezes wykona. Zakładam, że będzie około 50 – 70 tysięcy tych deklaracji, które trzeba przejrzeć, spisać, bo pod to trzeba ułożyć specyfikację do przetargu. Z spotkań, które miałem i z krytyk, które do mnie docierały pod adresem tych nowych rozwiązań to jedynie z dumą mogą pochwalić się tym, że mieszkańcy bardzo chwalili dotychczasowe nasze rozwiązania, co nie spotkało się wcześniej. W życiu tak bywa, że człowiek zaczyna dopiero doceniać to co ma kiedy zaczyna mu grozić coś gorszego. Z ust nawet tych, którzy kilka lat temu też bardzo mocno bronili poprzedniego systemu, którzy krytykowali ten, że ten będzie byle jakim systemem, że wprowadzi chaos, dziś te same osoby pod niebiosa wychwalają ten system, który przez kilka lat nas obowiązywał. Mówiąc, że był świetny, doskonały i  doskonale funkcjonował. Natomiast jeżeli był tak świetny to co robiły śmieci na Topólce, w Rozstępniewie, czy w Gostkowie na tych dzikich wysypiskach śmieci. Jest kilka podpunktów pozytywnych, dotyczących tego systemu. Byłbym nie w porządku, żebym mówił o minusach nie wspominając o rozwiązaniach pozytywnych. Zasada powszechności, czyli każdy obywatel musi płacić za odpady i zasada, że każdą ilość odpadów musi gmina, czy związek tej gminy działający od mieszkania odebrać. Nie powinno być takiej sytuacji, musiałby być wyjątkowym złośliwcem, żeby nie wrzucić odpadów do swojego kubła, który ma u siebie i który ma firma komunalna opróżnić, tylko wyrzuca te odpady w lesie. Byłby już skrajnie „głupi”, że tak powiem, żeby to robić. Powinno to mieć wpływ na poprawę jakości środowiska na naszym terenie, a też  motywacja niektórych posłów, którzy za tym systemem notowali. Wiele gmin, my nie możemy tego dostrzegać, wiele gmin gospodarkę odpadami miało na poziomie takim jaki my mieliśmy z 15 lat temu, czyli w ogóle nie mieli żadnej gospodarki odpadami tylko dzikie wysypiska i tutaj Państwa może to dziwić, bo tak jak powiedziałem do dobrego człowiek się szybko przywiązuje. Czasami warto zobaczyć coś innego, gorszego i dopiero wtedy szanuje się to co się ma.


Informujemy, że powyższe treści można wykorzystywać za podaniem źródła: www.uslugipubliczne.pl

Przykład oceny:

(0 Głosów)
Komentarze (0)
Dodaj komentarz
*wszystkie pola wymagane wyślij
Zobacz również
Sortuj wg regionu
2014-08-28
obrazek Zalew Gostyń - Piaski nie tylko na papierze
2014-06-11
obrazek Tabliczka albo mandat
2014-04-08
obrazek Kościańska wieża do nieba
2014-02-12
obrazek Kuriozum czy ukłon w stronę mniejszych ośrodków?
2013-11-12
obrazek Krzywiń sięga po PPP
2013-10-28
obrazek Krobia pełna (wiatrowej) energii
2013-10-07
obrazek SMS z gminy
2013-09-16
obrazek Kurek szczelnie zakręcony
2013-08-18
obrazek Słoneczna Gmina Pakosław
2013-08-12
obrazek Jak się nie zaśmiecić?
2013-08-05
obrazek Gościnna Wielkopolska zagłębiem farm wiatrowych?
2013-07-29
obrazek Mądrość obywatelska sprawdzona w budżecie
2013-07-22
obrazek Powiat Gostyński (Krobia, Pępowo): Zmiany w tempie ekspresowym
2013-07-23
obrazek Starostwo segreguje
2013-07-22
obrazek Gmina Dolsk: Nieznajomość terenu szkodzi
2013-07-22
obrazek Powiat Kościański (Czempiń, Gmina Kościan, Krzywiń): (Po)rewolucyjne obserwacje
2013-07-22
obrazek Gmina Kobylin: Dobrze radzimy sobie ze śmieciami
2013-07-22
obrazek Feliton: Supersegregator
2013-07-08
obrazek Silos w budowie, ład przestrzenny w rozbiórce
2013-06-20
obrazek Wiedzą, kto przyjedzie po śmieci
2013-06-20
obrazek Piaski stawiają na energię odnawialną
2013-06-11
obrazek Kubły pod kontrolą
Obszar realizacji projektu
zobacz
Szybki kontakt z naszym biurem
*wszystkie pola wymagane wyślij wiadomość >